Czym jest syndrom DDA?
„Syndrom DDA” w rozumieniu medycznym nie istnieje, podobnie jak współuzależnienie, zatem nie jest ujmowany w żadnym systemie klasyfikacyjnym typu ICD czy DSM.
W znaczeniu ogólnym, wynikającym między innymi z praktyki terapeutycznej, klinicznej jak i obserwacji społecznych, istnieje możliwość wyodrębnienia określonej liczby właściwości, cech czy zachowań wzajemnie powiązanych ze sobą, które można określić mianem „syndromem Dorosłego Dziecka Alkoholika”.
W latach 70 psychologowie stworzyli charakterystykę dziecka, żyjącego w rodzinie, w której przynajmniej jeden z rodziców był uzależniony od alkoholu. Jednocześnie obserwacje czynione przez terapeutów i uczestników grup typu AA potwierdzały istnienie wspólnego zespołu cech i określonego schematu funkcjonowania osób wywodzących się z rodzin alkoholowych. Historia DDA w Polsce sięga połowy lat osiemdziesiątych, wówczas to zaczęły powstawać pierwsze grupy samopomocowe.
Dziecko lub młoda osoba, dorastająca w rodzinie z problemem alkoholowym, doświadcza na co dzień przede wszystkim lęku, niepewności, nieustannego napięcia, poczucia wstydu. Towarzyszy jej poczucie niższości, izolacji, odmienności i poczucia osamotnienia. Dzieciństwo spędzone w rodzinie alkoholowej, to pasmo bolesnych strat i rozczarowań związanych z pogarszającą się zwykle sytuacją materialną rodziny, a także z brakiem zainteresowania życiem dziecka. W takiej rodzinie dziecko narażone jest na frustrację z powodu naruszenia podstawowych życiowych potrzeb: bezpieczeństwa, akceptacji, bycia ważnym. Rodzice są skoncentrowani na piciu własnym lub małżonka, labilni emocjonalnie, często niezdolni do bezwarunkowego dawania miłości, uwagi, wspierania, uwikłani w dramatyczną sytuację domową. Dziecko nie rozumie choroby alkoholowej ani zjawisk charakterystycznych dla współuzależnienia. Pozostaje samo ze swoją dziecięcą potrzebą bycia kochanym, a nie otrzymując tego, co mu się w naturalny sposób należy. Dochodzi do wniosku, że to pewnie z nim jest coś nie w porządku.
W rodzinach alkoholowych jest silna potrzeba ukrycia faktu nałogu przed światem, dlatego dziecko szybko zaczyna korzystać z reguły „trzy razy nie” czyli: że nie warto nikomu ufać, nie warto nikomu mówić, nie wolno czuć. Te niepisane (a znane wszystkim osobom z dysfunkcyjnych rodzin) zasady, zapewniają rodzicom poczucie kontroli i pewnej bezkarności, dzieciom natomiast możliwość odcięcia się, zamrożenia na odczuwanie bolesnych emocji oraz namiastkę normalnego życia poza patologicznym domem. Jednocześnie brak rozmowy na ten temat powoduje u dziecka brak możliwości uzyskania wsparcia z zewnątrz.
Miliony osób wywodzących się z domów z problemami z alkoholem trwają w tzw. pętli autodestrukcyjnych wzorów zachowań, które pozwalały im przetrwać koszmar życia w alkoholowej rodzinie, ale które stają się destrukcyjne w dorosłym życiu. Mają negatywny wpływ na ich zdrowie psychiczne, jakość życia, poczucie szczęścia i satysfakcji życiowej.
Syndrom może stanowić podłoże do poważniejszych problemów psychologicznych, zaburzeń osobowości i zaburzeń psychicznych o charakterze lękowym, afektywnym, depresyjnym, psychosomatycznym.