.
Konkurs w Klubie
Bardzo proszę o poświęcenie kilku minut na wypełnienie poniższej ankiety.
Rozpocznij ankietę teraz
Zabezpieczony
Survio
Stwórz ankietę
1
Wybierz 3 najciekawsze odpowiedzi
Wybierz tylko 3 odpowiedzi
Na miano tegorocznego odkrycia zasługuje boski (dosłownie) krem od Samarité - Divine Cream. Nie jest to po prostu kolejny produkt na półce, ale prawdziwy cudotwórca dla mojej skóry. Po jego użyciu skóra staje się gładka i miękka, jakby ktoś delikatnie wyprasował wszystkie drobne zmarszczki i niedoskonałości. Wszechstronny sprzymierzeniec: nawilża, regeneruje, ratuje skórę. To produkt, który sprawił, że moja pielęgnacja stała się prostsza, ale jednocześnie bardziej skuteczna niż kiedykolwiek.
Moje tegoroczne odkrycie kosmetyczne to Serum Rozjaśniające Przebarwienia Vinoperfect od Caudalie, które diametralnie zmieniło moją pielęgnacyjną rutynę. Po latach walki z nierównym kolorytem skóry, w końcu znalazłam produkt, który naprawdę DZIAŁA. Serum nie tylko rozjaśniło i rozpromieniło moją skórę ale także dodało mi pewności siebie - nie muszę już maskować niedoskonałości pod ciężkim makijażem. Po kilku tygodniach stosowania moja skóra jest wyraźnie zdrowsza a ja wyraźnie SZCZĘŚLIWSZA!
Moim tegorocznym odkryciem kosmetycznym jest olejek do kąpieli Avène Xera Calm A.D. Mam skórę bardzo wymagającą, ze skłonnością do atopii, zaburzeniami bariery hydrolipidowej. Kocham swoje ciało, chcę dla niego wszystko co najlepsze i dzięki temu produktowi znalazłam efekt ukojenia połączony z eliminacją podrażnień. Kąpiel z użyciem tego olejku wprowadza w stan relaksu i sprawia, że czuję się zadbana, kobieca- pomaga mi pielęgnować fascynujący związek ciała i umysłu.
Tabletki chlorella w połączeniu z sokiem z jęczmienia działają cuda!Po miesiącu stosowania zauważyłam wspaniale zmiany w moim organizmie!Skóra twarzy nabrała zdrowego wyglądu i zniknęły obrzęki spowodowane zatrzymaniem wody i przebarwienia spowodowane stanami zapalnymi.Układ pokarmowy też zupełnie inaczej funkcjonuje,wszelakie dolegliwości po prostu zniknęły i co najważniejsze ustabilizował mi się cukier. Czuję że mój organizm oczyścił się!Wspaniale jest odzyskać władzę nad swoim organizmem❤️
Moim odkryciem kosmetycznym tego roku jest spray przeciwsłoneczny firmy ISDN "Wet skin fotoprotektor". Poza wysoką ochroną przed promieniowaniem UVA i UVB ma świetne właściwości kosmetyczne - szybko się wchłania, jest bezbarwny, delikatnie chłodzi skórę, a przy tym zostawia wrażenie mgiełki na skórze co w słoneczne dni wygląda bardzo ładnie. Jest to kosmetyk, który ma jednoczesne działanie prozdrowotne i estetyczne. To mój faworyt wśród filtrów przeciwsłonecznych!
Moje tegoroczne kosmetyczne odkrycie to serum z ceramidami, które doskonale wspiera barierę lipidową skóry. Wcześniej pomijałam te składniki, skupiając się na wysuszaniu wyprysków kwasem salicylowym, co tylko pogarszało stan mojej cery, czyniąc ją suchą i podrażnioną. Teraz, dbając o barierę lipidową, zauważyłam ogromną poprawę - moja skóra nigdy nie wyglądała lepiej. To pokazuje, że wyprysków nie zawsze trzeba tylko wysuszać; warto także wspierać naturalną barierę ochronną skóry.
Nuxe Huile Prodigieuse® Florale jest jak długo wyczekiwane nadejście wiosny po srogiej zimie wypełnionej śniegami, ten produkt gwarantuje powiew świeżości, a jego mocnym atutem jest obłędny zapach pachnący kwitnącymi ogrodami. To naturalny preparat, który przyjaźni się ze skórą i szybko ukojenie gwarantuje, ekspresowo nawilża, rozpieszcza całe ciało i skutecznie je pielęgnuje. Szybko się wchłania i nadaje skórze miękkości, jest olejkiem pełnym magii i nieograniczonych możliwości.
Moim zupełnym odkryciem tego lata jest krem Sesderma Azelac! Zakochałam się w nim od razu. Super konsystencja,której nie czuję na skórze,przyjemny,niezbyt intensywny zapach. Dobrze działa pod krem BB i podkład. Nie świeci mi się po nim skóra. Wszelkie wypryski,które pojawiły mi się na tle hormonalnym wyciszyły się po stosowaniu tego kremu,a jednocześnie nie powstały przebarwienia w ich miejsce. Mam poczucie,że delikatne zmiany potrądzikowe również się delikatnie skorygowały. Kocham ten kosmetyk
Moim tegorocznym odkryciem jest zdecydowanie marka La Roche-Posay. Dorastając obserwowałam moją mamę używającą ich kremów z filtrem, teraz sama będąc dorosłą kobietą stałam się ich stałą klientką. Do moich ulubieńców należy mgiełka do twarzy z filtrem, krem Redermic Retinol oraz krem cicaplast baume b5. Jestem pod wrażeniem marki, z którą pomimo że pierwszą styczność miałam tyle lat temu, dalej utrzymuje najwyższy poziom, dostarczając mojej skórze nawilżenie i ochronę której potrzebuje
Dzięki masce Origins Drink Up zrozumiałam, że można wygrać wyścig po piękną skórę, zwalniając. Katowałam się peelingami i kwasami niczym sprinter - jako zapracowana mama chciałam efektów natychmiast! Ale kiedy przyjaciółka poradziła mi, że zamiast ciągle wyrywać chwasty w ogrodzie, lepiej czasem podlać kwiaty i praktykować delikatność, zrozumiałam, że najlepsza strategia dla mojej cery to odpuścić i pozwolić naturze działać. Odbudowałam barierę ochronną skóry, a niedoskonałości zniknęły!
Tarka do stóp z nano szkła! To jest absolutny hit! Moje stopy są moją piętą Achillesową :( więc poza regularnymi wizytami u podologa, sprawdzam kremy, maści i wszelkiego rodzaju tarki z... różnym rezultatem. Ale ten "pumeks" kupił mnie od razu: doskonale leży w dłoni, usuwa suchy naskórek delikatnie ale skutecznie, no i... jest to po prostu ładny gadżet, którego chce się używać regularnie :)
Moje odkrycie to zdecydowanie cień do powiek Maybelline w odcieniu Socialite, który doskonale podkreśla moje oczy i dodaje im blasku. Po operacji, kiedy moje samopoczucie kiepskie, ten prosty kosmetyk stał się dla mnie symbolem odnowy i siły. Codzienny rytuał nakładania cienia pozwalał mi poczuć się piękniejszą i pewniejszą siebie, nawet w trudnych chwilach. To małe odkrycie, przypomniało mi, jak wielką moc ma subtelne podkreślenie naturalnego piękna.
Moim największym odkryciem kosmetycznym i oczywiście najukochańszym must have to firma BASICLAB. To pewna historia o zmianach oraz zauważalnych efektach, w dążeniu do piękna. To pewność siebie i wyjątkowa pielęgnacja, która jest skutecznie dobrana do moich potrzeb. Moim największym zaskoczeniem są mgiełki/primery tonizujące, które pomagają mi w utrzymaniu dobrej kondycji skóry. Jest ona miękka, nawilżona oraz elastyczna . Stosuję moje ukochane mgiełki w gorące dni wtedy dają najlepsze ukojenie.
Jeśli byłabym facetem to odpowiedź na to pytanie byłaby krótka i dosyć prosta - żel do mycia ciała 3 w 1 czyli do twarzy, włosów, ciała a i przy okazji można umyć samochód, psa, kota i sąsiada. Jako, że jestem kobietą która wydaje na kosmetyki 3/4 swojej wypłaty to ciężko było wybrać mi jeden kosmetyk i po długich namysłach padło na Vichy Mineral 89 Booster. To cudo dało mi duży glow up do wyglądu mojej twarzy. Jest to produkt który może nawet konkurować z żelem 3 w 1 mojego konkubenta.
Moje odkrycie roku to krem, co nie daje mi się starzeć Anthelios SPF 50 z La Roche-Posay - jakby nie patrzeć. Zmarszczki wygładza, w Super-Pharm króluje, Skórę przed słońcem troskliwie pielęgnuje. Blask jej przywraca, odmłodzenie gwarantuje, Z nim pewność siebie na nowo buduje. Codziennie mnie wspiera, w młodość mnie otulając, Dodaje mi siły, piękno moje podkreślając. Lekki i skuteczny, cera zdrowo promienieje, Spójrz na to! Ja chyba ze szczęścia oszaleje.
Moje tegoroczne odkrycie kosmetyczne to Advanced Snail 96 Mucin Power Essence od COSRX, prawdziwy eliksir młodości i blasku. Ta lekka formuła działa jak dotyk luksusu na mojej skórze – regeneruje i wygładza, nadając cerze promienny, zdrowy wygląd. Używanie tego serum jest dla mojej skóry jak picie wody dla ciała – odżywia ją w najgłębszych warstwach i przywraca jej naturalny blask. Esencja ze ślimaka to mój sekret do pewności siebie, bo z nią każda chwila to krok bliżej perfekcji.
MÓJ WŁOS MA GŁOS! Skończyły się czasy, w których używałam randomowych kosmetyków. Usłyszałam kiedyś, że jeśli chce czuć się pewnie, to zadbane włosy to połowa sukcesu :) Stan wyjściowy moich włosów: Szorstkie i bez blasku. Moja przyjaciółka fryzjerka po wstępnej diagnozie dała mi do wypróbowania Olaplex No.6 Bond Smoother, który od razu po pierwszym użyciu u Was zamówiłam! Efekt? Włosy są gładkie jakbym dopiero co wyszła od fryzjera! Z każdym użyciem włosy zyskują witalności. Czuję się piękna:)
Odkrycie roku to marka ColorWow! Kosmetyki tej marki są bardzo ekskluzywne dzięki czemu jak ich używam czuję się jak w najdroższym salonie fryzjerskim. Produkty pięknie pachną i są bardzo wydajne. Absolutną gwiazdą jest DreamCoat który wygładza i pozostawia połysk na włosach ,sprawia że są proste a efekt utrzymuje się nawet podczas wilgoci. Zawarta w produkcie termoochrona jest kolejnym plusem ponieważ chroni moje włosy przed temperaturą w stylizacji ale i również przed promieniami UV. Petarda!
Moim beauty game changerem roku są kosmetyki napędzane nauką, o potwierdzonych klinicznie formułach. Dzięki swojej innowacyjności są najskuteczniejsze. Nauka w służbie piękna to hasło, które otwiera szeroko moje oczy i portfel. Największą rewelacją ostatnich tygodni okazały się kosmetyki Nuxe Nuxuriance Ultra! Po ich stosowaniu już po miesiącu czas się cofa i sypią się komplementy od zachwyconych koleżanek! Zakup tych kosmetyków to satysfakcja gwarantowana i aż czuje się urodę życia ❤️
Najważniejsze tegoroczne odkrycie kosmetyczne to krem Pharmaceris T. W mojej kosmetyczce zajął podium i choć używam go cały rok to latem zdecydowanie jest najważniejszy. Zapewnia mi skuteczną i prawidłową ochronę przed słońcem, zabezpiecza odpowiednio skórę przed oparzeniami, świetnie uchroni przed złymi skutkami promieniowania słonecznego, a tym sposobem opóźni proces starzenia się skóry. Dodatkowo jako kuracji przeciwtrądzikowa, poprawia moją cerę. Widzę efekty i moja kobiecość wzrasta.
Dzień dobry, moim tegorocznym odkryciem jest cudowna woda winogronowa w postaci mgiełki Eau de Raisin Caudalie. Moja skóra stała sie wrażliwa i reaktywna po przerpwadzce do Warszawy. Szukałam toniku , który mi ukoi i złagodzi zaczerwienienia ale do tej pory nic tak skutecznie nie działało. Od dwóch tygodni stosuje po zmyciu i w ciągu dnia Caudalie Eau de Rasin i juz po pierwszej aplikacji zauważyłam ze skóra jest ukojona.Obecnie moja skóra wygląda promiennie , świeżo i bez zaczerwienien,pięknie
Tegoroczne odkrycie moje, to pielęgnacja z natury płynąca. Caudalie Vinosun Protect o wysokiej ochronie SPF50 do suchej skóry pasująca. Bez parabenów, wypełniaczy, pustych obietnic, krem idealnie się wchłania. Matowy finisz, makijaż się utrzymuje, to jego zadania. Pięknie nawilża skórę, działa przeciwzmarszczkowo i pełna przed słońcem ochrona. Moja buzia zaopiekowana a ja zadowolona. Krem pachnie słońcem, przed którym nie muszę się chować. Rada, Caudalie krem wystarczy latem stosować.
Wyślij
Stwórz ankiety online