.
Model nauczania na języku polskim - ankieta dla uczniów
Szanowny Panie / Szanowna Pani, prosimy o poświęcenie kilku minut na wypełnienie poniższej ankiety.
Zacząć
Zabezpieczony
Survio
Stwórz ankietę
1
Jak oceniasz model nauczania na lekcjach języka polskiego na poziomie podstawowym?
Prowadząca zakłada, że optymalną drogą w procesie edukacyjnym jest wypracowanie po stronie ucznia jego własnej motywacji wewnętrznej do uczenia się ("Robię to, bo warto", "Robię to z ciekawości"). Odrzuca warunkowanie podejmowania przez ucznia wysiłku czynnikami zewnętrznymi, takimi jak skomplikowany system nagród i kar, w tym groźba konkretnych sankcji ("Muszę zrobić to zadanie, bo inaczej będzie jedynka (awantura, kara)"). Wybierz jedną odpowiedź.
Pozytywnie.
Raczej pozytywnie.
Negatywnie.
Raczej negatywnie.
Nie zastanawiam się na tym.
2
Czy Twoim zdaniem stosowany na lekcjach polskiego na poziomie podstawowym model nauczania jest skuteczny?
Innymi słowy: czy to "działa" na Ciebie? A może wolisz inne, np. bardziej "klasyczne", metody?
Tak, odpowiada mi ten model.
Tak, raczej odpowiada mi ten model.
Nie, nie odpowiada mi ten model, gdyż wolę sztywne reguły i grafiki narzucone z góry.
Nie wiem, nie zastanawiam się na tym.
3
Co w Twojej opinii jest miarą skuteczności obranego modelu nauczania?
Wybierz jedną odpowiedź.
Wyniki na egzaminach zewnętrznych (w tym - na maturze).
Procent uczniów startujących w olimpiadach i konkursach przedmiotowych.
Procent uczniów deklarujących zainteresowanie poszerzaniem wiedzy przedmiotowej (niezależnie od faktycznie podejmowanej aktywności).
Procent uczniów z chęcią przychodzących do szkoły, nawet mimo obiektywnych występujących u nich ograniczeń w nabywaniu wiedzy i umiejętności.
Średnia ze wszystkich powyższych.
4
Wyobrażamy sobie, że opiekujemy się swoim małym dzieckiem. Jeśli zgodzimy się co do tego, że warto uwzględniać w diecie surowe owoce i warzywa, a tymczasem nasze małe dziecko nie chce zjeść do obiadu surówki z marchwi, to:
Wybierz jedną odpowiedź.
Akceptujemy ten stan rzeczy i nie komentujemy sprawy; może nie ma ochoty na zjedzenie akurat teraz tej surówki, ma do tego prawo, tak samo jak my, dorośli, gdy nie chcemy w danej chwili pić herbaty miętowej zamiast zimnego piwa. Mamy nadzieję, że dziecko zje surówkę na podwieczorek, a sami ze smakiem zjadamy ją już teraz, do obiadu. Jest pyszna!
Namawiamy dziecko do zjedzenia surówki i denerwujemy się, że nie jesteśmy w stanie "przemówić mu do rozsądku". Przy stole robi się niemiło.
W naszym domu nie ma takich sytuacji, gdyż dziecko wie, że są pewne zasady, których nie wolno mu łamać: z talerza ma zniknąć wszystko bez dyskusji. My wiemy najlepiej, co jest dla dziecka dobre i ono ma się podporządkować.
Przekonujemy dziecko do zjedzenia surówki, używając systemu nagród i kar: jeśli dziecko zje surówkę, dostanie możliwość obejrzenia ulubionej kreskówki na smartfonie lub pyszne czekoladki po posiłku.
5
Jesteśmy nauczycielami. Kolejną lekcję dla trzeciej liceum szykujemy w domu przez 2 godziny. Jedziemy do pracy i okazuje się, że Józek z 3c nie ma nawet zeszytu, żeby zapisać w nim temat. Twierdzi, że notuje na tablecie i "nawet może nam to pokazać". Zapytany o cokolwiek na lekcji - dowodzi swoimi reakcjami, że nie podąża za tokiem wykładu. Jak reagujemy?
Wybierz jedną odpowiedź.
Wyrażamy swoją negatywną opinię na temat używania tabletu zamiast tradycyjnego zeszytu, tłumacząc, że warto ćwiczyć rękę w pisaniu na kartce - i to z kilku względów. Po pierwsze - egzaminy zdajemy w formule na papierze, po drugie - istnieją nawet badania naukowe, w których neurologowie dowodzą, że ręczne sporządzanie notatek na papierze sprzyja skuteczniejszemu zapamiętywaniu. Przechodzimy płynnie do zasadniczej części lekcji, żeby nie marnować czasu.
Urządzamy Józefowi scenę i wykorzystujemy jego przykład do uświadomienia klasie, że uczeń jest zobowiązany do przynoszenia na lekcję zeszytu. Grozimy uwagą do dziennika, po czym zmieniamy zdanie i wpisujemy jednak nieprzygotowanie. Przy okazji przypominamy, że trzecie nieprzygotowanie oznacza jedynkę.
Od razu wpisujemy naganę, a następnie wysyłamy Józefa do gabinetu dyrektora. Na naszych lekcjach to oczywiste już od początku, że bez zeszytu, książki i pióra nie ma wstępu do sali. Jeśli ktoś ośmieliłby się oszukiwać, na przykład przyjść z zeszytem pożyczonym od kolegi z klasy równoległej, dostałby od razu ocenę niedostateczną bez możliwości poprawy.
Przypominamy Józefowi i pozostałym uczniom, że na koniec semestru za ładny zeszyt można uzyskać podniesienie stopnia z przedmiotu.
Wyślij
Stwórz ankiety online